pl en ru de es fr it
"KTO W SWYM ŻYCIU OCALIŁ CHOĆ JEDNO ISTNIENIE, NIE URODZIŁ SIĘ NA DARMO"

"IZBA HISTORII RATOWNICTWA I SPORTÓW GÓRSKICH"


Zapraszam do mojego "sanktuarium upływającego czasu" zawierającego zbiory sprzętu turystycznego, alpinistycznego, narciarskiego i ratowniczego gromadzone z mozołem od kilkudziesięciu lat.
Omawiane zbiory, zgromadzone w formie stałej ekspozycji, albo jak kto woli  Izby Historii Ratownictwa I 
Sportów Górskich - nie powstały żadnym rozporządzeniem ministerialnym czy w wyniku decyzji jakiegoś urzędu  ale z potrzeby serca.

Być może ma tu jakiś "udział genów" mojego stryjecznego dziadka ze strony mamy - Seweryna Udzieli, który całe swe życie poświęcił zbieraniu okazów ludowej kultury materialnej i w końcu przekazał je społeczeństwu polskiemu i stworzył w Krakowie Muzeum Etnograficzne na Wawelu nazwane dziś jego imieniem...

Myślę, że ja po prostu, jak i on, chciałem zatrzymać w miejscu uciekający czas... 
Bo tak już jest, że cały świat idzie do przodu ścierając z powierzchni ziemi to co stare i zużyte. Tak się objawia postęp, ale również w ten sposób ginie to, co odchodzi w przeszłość, a dziś już staje się bezużyteczne… jak np. stare narty, czekany, liny, plecaki…


       


Ukazaniu historii rozwoju ratownictwa górskiego, które w Europie ma już 1000 lat, jest poświęcona ta izba muzealna. Wspomina pierwszych mnichów-ratowników z alpejskich przełęczy św. Bernarda i ich następców. Ukazuje ona również  rozwój narciarstwa i alpinizmu. Można w niej obejrzeć autentyczne ubiory sprzed 100 lat, sprzęt i ekwipunek ówczesnych ratowników, tobogany ratownicze i konopne liny wspinaczkowe.  Można zobaczyć też, jak podczas II wojny światowej wyglądali ludzie niezwykli – kurierzy tatrzańscy zapewniający łączność polskiego Ruchu Oporu z rządem na emigracji ryzykownymi wyprawami przez Tatry...  

Natomiast realistycznie odtworzona  dyżurka ratowników GOPR przeniesie Was w realia lat 70 ub. wieku. Będziecie mogli również porównać szanse jakie miał ratownik walczący o życie człowieka podczas burzy śnieżnej  w wełnianym swetrze kilkadziesiąt lat temu,  wobec tych, które dane są ratownikom górskim  XXI wieku zaopatrzonych w GORE-TEXy i polary, nowoczesne narty do ski-alpinizmu, śmigłowce, skutery śnieżne, quady i zestawy reanimacyjne.

Ułożone chronologicznie w muzeum zbiory dają odpowiedź na pytanie: dlaczego tym ludziom, którzy w dawnych czasach walczyli z górami należy się od nas wielki szacunek?
Jaki ma związek rozwój narciarstwa i alpinizmu z ratownictwem górskim?
Dlaczego człowiek w górach ma dziś większe szanse na skuteczny ratunek?

Podczas prelekcji w tej Izbie, doświadczony ratownik GOPR  ukaże Wam rozwój sportów górskich i opowie o dziwnych lub zaskakujących wypadkach, które przytrafiły się ludziom w górach i na skalnej Jurze…


       


Po cóż włożyłem tak wielki wysiłek organizacyjny i finansowy w tworzenie tej muzealnej Izby ?

Dlatego, bo moim zdaniem w dzisiejszych czasach spotyka się zbyt często na śmietnikach zniszczone, drewniane, „bose” narty (czyli bez krawędzi)  albo skórzane, okute buty narciarskie, a także inny zbutwiały sprzęt górski widywany coraz częściej już tylko na fotografiach...  

Jego widok budził we mnie wówczas pewną refleksję:  każdy sprzęt turystyczny, taternicki czy narciarski, ma siłą rzeczy, swą historię. Każdy "widział" inny śnieg, "słyszał"  wycie innego halnego a czasem ludzkie okrzyki zachwytu lub  zwycięstwa, ale też być może także krzyk ginącego w górach człowieka...


Uznałem więc, że warto zatrzymać czas. Czas zaklęty w zapomnianych, brezentowych dziurawych plecakach, drewnianych połamanych toboganach i starych, odrzuconych juz dawno przez kogoś czekanach…

Zapraszam.

Skontaktuj się, aby zorganizować zwiedzanie z prelekcją...

UWAGA!

Ze względów technicznych i dla Państwa komfortu, zwiedzanie jest możliwe jedynie dla grup zorganizowanych, które uzgodnią swój przyjazd e-mailem i otrzymają potwierdzenie terminu.