pl en ru de es fr it
"KTO W SWYM ŻYCIU OCALIŁ CHOĆ JEDNO ISTNIENIE, NIE URODZIŁ SIĘ NA DARMO"

Wyciągi narciarskie

 

Jura nie słynie bynajmniej z wielkich stoków narciarskich ani z szczególnie śnieżnych zim. Nie mniej w dzisiejszych czasach do zorganizowania niezłego stoku narciarskiego wystarczy woda i mróz…

Tak też się dzieje. Liczące się stoki narciarskie inwestują w armatki śnieżne lub lance. Niezbędnym tego uzupełnieniem jest oczywiście obowiązkowy „Ratrak”. W tej sytuacji krótkie, jurajskie stoki narciarskie są często lepiej wyposażone i utrzymane niż trasy w Beskidach czy Alpach.

Pierwszym, prawdziwie profesjonalnym ośrodkiem narciarskim, sztucznie naśnieżanym, oświetlonym, zradiofonizowanym i ubijanym ratrakiem, a także utrzymujący służbę ratowniczą, był Ośrodek Rekreacyjny Morsko k. Zawiercia. Oprócz zaplecza hotelowego, parkingu, wypożyczalni nart i snowboardów, kawiarni, restauracji i pubu, ma on dwie narciarskie trasy zjazdowe (w tym jedna z automatycznym pomiarem czasu), pólko do nauki jazdy na nartach i kołowrót narciarski.

Drugim liczącym się ośrodkiem narciarskim jest wyciąg na Cisowej k. Pilicy. To wyciąg o znacznie lepszym profilu stoku jak Morsko, posiadający dwie trasy (czerwona i zieloną) jak również armatki śnieżne, wypożyczalnię nart, oświetlenie i ratrak, ale niestety póki co pozbawiony zaplecza hotelowo-gastronomicznego.

Największym ośrodkiem narciarskim od kilku lat jest na Jurze zespół wyciągów narciarskich w Paczółtowicach k. Krakowa. To narciarska baza mająca wszelkie walory być najlepszą na Jurze. Szerokie trasy, wyciągi orczykowe, armatki śnieżne, oświetlenie i radiofonizacja, uzupełnia Hotel  i restauracja z prawdziwego zdarzenia oraz rozległe parkingi dla gości.
Ofertę ośrodka uzupełnia szkółka narciarska.

Na Jurze, rzecz ciekawa - w tygodniu wyciągi są od rana puste. Dopiero wieczorami gęstnieją od narciarzy i snowboardzistów. To wracają z pracy i zajęć szkolnych fani narciarstwa, mieszkańcy okolicznych miast i miasteczek Jury, Krakowa, Czestochowy czy Zagłębia, którzy chcą choć na 3-4 godziny odreagować i zaznać białego szaleństwa na gładkich jak stół , pozbawionych kolejek stokach.
Dla nich wyjazd w Beskidy byłby w tych ramach czasowych, niemożliwy. 

A oświetlone stoki "kręcą" na Jurze do godziny 21, a czasem, jak się trafi jakaś szczególnie zapalona grupa zjazowców to i dłużej...