pl en ru de es fr it
"KTO W SWYM ŻYCIU OCALIŁ CHOĆ JEDNO ISTNIENIE, NIE URODZIŁ SIĘ NA DARMO"

BRAKUJĄCE DZIŚ LUB KONTROWERSYJNE AKTY PRAWNE

 

WSTĘP

Problemami z zakresu sportu, turystyki i bezpieczeństwa powszechnego, które od lat oczekują na uregulowania prawne są ustawy dotyczące: „prawa śniegu”, szlaków turystycznych i quadów. Warto też zaznaczyć, że paradoksalnie przepisy te dotyczą większości Polaków.

- Dotyczą ludzi z miast - bo oni korzystając z uroków przyrody, wyjeżdżają w plener z zamiarem uprawiania turystyki, rekreacji lub sportów.
- Dotyczą też ludzi mieszkających na terenach wiejskich - bowiem to u ich, na ich ziemi lub w okolicach domostw - ta rekreacja się odbywa.
A dobre prawo powinno uregulować kwestie sporne tak, żeby wybrać "złoty środek" pomiędzy, czasem  zupełnie przeciwstawnymi, dążeniami.


1.     Ustawa: „Prawo śniegu”

O co chodzi w tej koncepcji ustawy?: 


Problemem jest zwiększająca się z roku na rok popularność narciarstwa zjazdowego i snowboardingu, która powoduje powstawanie coraz większej ilości wyciągów narciarskich, których status tras zjazdowych nie jest w żaden sposób uregulowany.

Problem jest o tyle istotny, że jakkolwiek ziemia pod budowę wyciągu narciarskiego musi mieć uregulowaną formę własności, to sprawa tras narciarskich (czyli mówiąc bardziej czytelnie: łąk i polan użytkowanych krótkoterminowo w okresie zimy do zjazdów narciarskich) jest niejasna.

W tej sytuacji jedni właściciele polan nie dostają ani grosza od gestorów wyciągów, a inni przeciwnie, żądają astronomicznych kwot za użyczenie swej ziemi, a gdy ich oczekiwania nie są spełniane – grodzą trasy drutem kolczastym uniemożliwiając narciarzom zjazd.

Brak porozumienia tych stron powoduje w skrajnych przypadkach kompletny paraliż miejscowości i jej agonię, tak jak się to stało np. kilka lat temu ze Szczyrkiem, który z pozycji polskiej stolicy narciarstwa zjazdowego spadł do roli podrzędnej miejscowości górskiej.
A warto pamiętać, że usługi związane z obsługą ruchu narciarskiego to na całym świecie prawdziwa żyła złota! Zarabiają bowiem: właściciele wyciągów, kwatero dawcy, hotele, wszelkie punkty żywienia (od ekskluzywnych restauracji po budki z hot dogami), sklepikarze pamiątek, właściciele wypożyczalni nart, sklepy ze sprzętem narciarskim, instruktorzy narciarstwa, woźnice na kuligach, taksówkarze, itd. itd.
Jak uniknąć konfliktów dotyczących tras? Recepta jest prosta: należy określić stałą stawkę od metra kw. stanowiącą należność z tytułu rekompensaty dla właściciela polany, przez którą przechodzi nartostrada (można tę wartość podzielić na kategorie popularności ośrodków). To właściciel wyciągu będzie określał jaki pas polany potrzebuje aby zgodnie z przepisami mogła nią przebiegać nartostrada i osobiście będzie zgłaszał ją właścicielowi.

Rozliczenia mogłyby się odbywać za pośrednictwem gminy.

Plusy tego rozwiązania:

- ułatwienie rozwoju tej gałęzi gospodarki;

 - nikt nie będzie mógł grodzić polan, którymi przebiegają trasy narciarskie, gdyż „prawo śniegu” przewiduje, że ziemia przykryta śniegiem, może być użyta na okreśonych zasadach dla celów publicznych;

- z kolei każdy właściciel polany miałby pewność, że otrzyma zadośćuczynienie wg takich stałych stawek liczonych od ilości metrów kw potrzebnych na trasę zjazdową;

- każdy gestor wyciągu byłby w stanie określić z dużym wyprzedzeniem swój biznesplan (znając spodziewane koszty) co ułatwia prowadzenie tej formy działalności gospodarczej;

 - narciarze mieliby pewność, że wykupując wczasy na nartach nie będą zaskakiwani konfliktem rozpalonym pomiędzy gestorami wyciągów a właścicielami polan, który w konsekwencji unieruchomi wyciągi.

Każda koncepcja wymaga oczywiście dopracowania, ale pewne jest, że obecny stan prawny (a właściwie jego brak) niczemu dobremu nie służy.


2.     Ustawa o szlakach turystycznych

O co chodzi w tej koncepcji ustawy?:

Szlaki turystyczne, które  poprowadzono kilkadziesiąt lat temu przez  najciekawsze krajobrazowo tereny, teraz bardzo często przebiegają przez tereny prywatne. Ponadto szlaki turystyczne nie znajdują się pod jakąkolwiek ochroną prawną, a niestety przez część samorządów traktowane są jako rzecz marginalna. W tej sytuacji  wymagają uregulowań prawnych oraz doinwestowania ich utrzymania i tworzenia. W oczekiwanej ustawie warto zadbać o wprowadzenie następujących tez:

- schroniska położone na obszarach górskich,  są istotnym elementem zapewnienia bezpieczeństwa w zakresie turystyki i sportów górskich;

- wyznaczone szlaki turystyczne są podstawową formą bezpiecznego udostępniania terenów do uprawiania turystyki i sportów górskich;

- oprócz turystycznych szlaków pieszych i narciarskich mogą być wyznaczone szlaki konne, rowerowe lub motorowe.  Szlaki te mogą być przeznaczone wyłącznie dla tych form turystyki lub sportu dla których zostały utworzone, pod warunkiem określenia tego właściwym znakiem lub tablicą informacyjną;

- jeżeli szlak rowerowy, motorowy lub konny pokrywa się ze szlakiem pieszym to pierwszeństwo na nim mają turyści piesi;

- na górskich szlakach turystycznych, na których dopuszczony jest wspólny ruch pieszy i turystyka narciarska obowiązuje zasada pierwszeństwa ruchu pieszego;

- wyznaczone szlaki turystyczne i narciarskie jako elementy bezpieczeństwa podlegają ochronie prawnej. Za niszczenie znaku lub urządzeń stanowiących jego uzupełnienie takich jak: kierunkowskazy, tyczki kierunkowe, kopce, rozrogi, łańcuchy i klamry zabezpieczające, grozi odpowiedzialność karną;

- na początku i końcu górskiego szlaku turystycznego i narciarskiego powinien być umieszczony drogowskaz, który powinien zawierać w szczególności nazwę celu, przeciętny czas przejścia szlaku lub odległość do celu;

- na początku górskiego szlaku turystycznego i narciarskiego powinna także znajdować się informacja o ewentualnych ograniczeniach lub zagrożeniach dla ruchu pieszego lub narciarskiego.

- szczególną formą szlaku turystycznego są szlaki wyposażone w miejsca lub odcinki ubezpieczone klamrami, drabinkami lub łańcuchami. Ze względów bezpieczeństwa szlaki te nie są przeznaczone dla grup wieloosobowych, powyżej 5 osób (vide: Orla Perć w Tatrach);

Warto też utworzyć w polskich przepisach pojęcie (znanych na całym świecie)  turystycznych szlaków podwyższonego, którymi są Via ferraty wg wymienionych poniżej zasad:

1)    osoby poruszające się na Via ferratach powinny posiadać umiejętności posługiwania się sprzętem asekuracyjnym lub skorzystać z opieki przewodników turystycznych z uprawnieniami na dany rejon;

2)    z Via ferrat korzystają wyłącznie osoby wyposażone w kask konstrukcyjnie przeznaczony do wspinaczki, lonżę podwójną z absorberem energii i karabinkami do via ferrat oraz uprząż wspinaczkową.

3)    ze względów bezpieczeństwa Via ferraty nie są przeznaczone dla grup powyżej 5 osób.

4)    systemy zabezpieczające montowane trwale na Via ferratach są wykonane w/g europejskich norm stałego sprzętu asekuracyjnego konstrukcyjnie przeznaczonego do tego rodzaju aktywności ludzkiej.

5)    ruch na Via ferratach odbywa się w jednym kierunku.

6)    początek i koniec Via ferraty powinien być oznaczony tablicą z opisem zasad na niej obowiązujących.

Ponadto warto rozwiązać męczący od lat turystów problem:

- na szlakach przeznaczonych do turystyki pieszej lub narciarskiej poruszanie się na quadach, motocyklach lub innych pojazdach terenowych oraz skuterach śnieżnych jest zabronione. Nie dotyczy to pojazdów służb ratowniczych, leśnych i związanych z bezpieczeństwem powszechnym.

- minister właściwy do spraw wewnętrznych w porozumieniu z ministrem sportu i turystyki obejmie opieką i określi w drodze rozporządzenia zasady funkcjonowania sieci szlaków turystycznych i schronisk na oraz zasady utworzenia i funkcjonowania Centralnego Rejestru Szlaków, Schronisk i Baz Turystycznych.


3.     Ustawa regulująca sprawę quadów

O co chodzi w tej koncepcji ustawy?:

Po latach  raczkowania ruch czterokołowców rozwinął się do olbrzymich rozmiarów.
W  chwili obecnej kierowcy quadów stanowią już pokaźną grupę turystów. Turystów  niebiednych, wyposażonych we własne środki transportu, których stać na dobry nocleg. Grupy, która jest zwykle zainteresowana korzystaniem z pakietu usług towarzyszących rekreacji. Grupy jednak dość specyficznej, oczekującej podstawowej kwestii: miejsca do testowania swych mechanicznych rumaków. Bowiem w braku miejsc specjalnie do tego przeznaczonych wjeżdżają do lasów, na szlaki turystyczne i nartostrady siejąc popłoch wśród turystów i narciarzy.

To oczywiście kwestia kultury, wyczucia i wyobraźni kierowcy, ale faktem jest, że rozpędzony quad na turystycznym szlaku jest, delikatnie mówiąc, nie na miejscu i wzbudza gwałtowne, negatywne reakcje wśród turystów pieszych.

Dlatego koniecznością wydaje się takie skonstruowanie prawa aby samorządy były zainteresowane w ułatwianiu miejscowym inwestorom tworzenia „torów i parków quadowych” na zdegenerowanych obszarach starych wyrobisk popiaskowych i żwirowni. 
Z kolei koniecznym się stanie wprowadzenie formalnego zakazu jazdy quadów i motocykli enduro po szlakach przeznaczonych dla turystów i narciarzy.

Egzekwowanie tego prawa byłoby dziecinnie proste po wyposażeniu jednostek policji (z powiatów „turystycznych”) w potężne, służbowe quady (analogicznie do policyjnych, szosowych "motocykli-ścigaczy"), w celu skutecznego egzekwowania prawa na bezdrożach. Natomiast kierowcy quadów powinni otrzymać prawo do rejestrowania i ubezpieczania quadów, a także mieć obowiązek wyraźnego eksponowania numeru rejestracyjnego pojazdu aby pozbawić kierowcę anonimowości, która sprzyja nieobliczalnym ekscesom w wykonaniu niektórych.

Ale uwaga! Same zakazy niczego nie zmienią! Tylko prawo regulujące istnienie quadów idące w parze z tworzeniem infrastruktury stanowiącej ciekawą ofertę dla kierowców quadów i miłośników innych pojazdów 4x4, jest w stanie uporządkować tą kwestię.

I nad tym warto się zastanowić i podjąć prace w następnej kadencji Sejmu.