pl en ru de es fr it
"KTO W SWYM ŻYCIU OCALIŁ CHOĆ JEDNO ISTNIENIE, NIE URODZIŁ SIĘ NA DARMO"

Wróć do bloga

DECYZJA JAK KLĄTWA

JESTEM PRZECIWNY KAŻDEJ ABORCJI, którą uważam za największe nieszczęście człowieka, gdyż w niej rodzice mordują własne dziecko, które powinni chronić.
Natomiast jestem również absolutnie przeciwny wsadzaniu ludzi do więzień za aborcję. Bowiem...

Bowiem... strach był i jest zawsze złym doradcą, więc jestem przekonany, że ochrona życia poczętego powinna wynikać z miłości do przyszłego dziecka, a nie strachuktóry najczęściej generuje kolejne, straszne tragedie ludzkie.

Decyzję o tym czy niepełnosprawne dziecko ma się narodzić czy nie, muszą po konsultacji z lekarzem, podjąć WYŁĄCZNIE RODZICE, którzy będą się potem tym bezradnym dzieckiem opiekowali do końca jego dni.
KAŻDA decyzja: i na TAK i na NIE, obciąży ich do końca życia jak klątwa. I żaden urząd, zakaz czy jego brak, tej odpowiedzialności z nich nie zdejmie.


Natomiast żeby rzeczywiście zahamować akty aborcji trzeba masowo rozwinąć edukację, żeby ludzie zrozumieli jakim jest ona nieszczęściem.  

I tylko TAKIE działanie będzie skuteczne.

Trzeba również realnie wspomóc rodziny finansowo, żeby nie żyły w nędzy, dać pomoc pielęgniarek i rehabilitantów, rozwinąć żłobki, przedszkola i świetlice dostosowane do opieki nad niepełnosprawnymi dziećmi.

Natomiast jest jasne, że jest to znacznie trudniejsze niż proste wprowadzenie przez Sejm restrykcyjnego prawa, które społeczeństwa nic nie kosztuje, a tylko stwarza fałszywe przeświadczenie, że zrobiło się wszystko, dla uratowania tych dzieci…

A tak na marginesie, jak wiecie, sam jestem od lat ojcem niepełnosprawnego dziecka, które udało mi się uratować, pomimo że lekarze chcieli dać umrzeć - więc jak rzadko kto w tym Sejmie, wiem o czym mówię.

Pozdrawiam refleksyjnie.

Piotr van der Coghen
Warszawa 26 wrzesnia 2013 r 

Komentarze:

Możliwość dodawania komentarzy została już wyłączona.

Wróć do bloga