pl en ru de es fr it
"KTO W SWYM ŻYCIU OCALIŁ CHOĆ JEDNO ISTNIENIE, NIE URODZIŁ SIĘ NA DARMO"

Wróć do bloga

KRZYŻ W SEJMIE

Od kilku dni wrze dyskusja nad oświadczeniem posła Janusza Palikota o żądaniu przez jego ugrupowanie zdjęcia krzyża ze ściany sali plenarnej Sejmu RP.
Argument, że organ ustawodawczy nowoczesnego państwa europejskiego nie powinien preferować żadnego wyznania, jest w swym założeniu słuszny. Jest jednak pewne ale…

 

Wiara katolicka w Polsce nie jest „jakimś tam” światopoglądem. Chrześcijaństwo, którego symbolem jest Krzyż było podstawą państwowości polskiej. Wszak wprowadzenie chrześcijaństwa na tereny Polski miało na celu skonsolidowanie rozproszonych
(i przez to słabych) plemion słowiańskich w jeden silny organizm państwowy mogący się przeciwstawić potężnym sąsiadom: zarówno plemionom germańskim jak i ruskim.

Ten Krzyż był drogowskazem wokół, którego przez wielki trwali Polacy i to, co pośród wielu różnic ich łączyło, to była wiara w Chrystusa Ukrzyżowanego. To właśnie olbrzymia siła jedności, którą dawał powszechnie wyznawany w Polsce katolicyzm, umożliwiła swego czasu tak szerokie otwarcie bram naszego Państwa na ludzi innych wyznań. Stąd taka wielka była w Polsce tolerancja nie tylko dla innych wyznawców Krzyża: prawosławnych Kozaków i protestanckich Niemców czy Czechów, ale również  osiedlających się tu wyznających Islam Tatarów czy starozakonnych Żydów. Po prostu Polacy byli tak silni jednością, że wyznawcy innych wyznań nie stanowili wewnętrznego zagrożenia.

Z imieniem Chrystusa na ustach ginęli polscy husarze walcząc  ze Szwedami pod Kircholmem i z Turkami pod Chocimiem .

Ten Krzyż podczas rozbiorów, ocalił polskość naszych ziem przez nieprzejednanie  polski charakter naszych kościołów. Ocalił, mimo że przez 200 lat niewoli zaborcy robili wszystko aby to co polskie wymazać w umysłach naszych rodaków.

Krzyż stoi na zbiorowych mogiłach katyńskich polskich oficerów pomordowanych przez NKWD i na cmentarzu polskich żołnierzy poległych w bojach z hitlerowcami pod Monte Cassino. Symbol krzyża był tak silny, że nawet ślubowanie żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego w ZSRR w Siedlcach nad Oką odbywało się w obecności Krzyża i kapłanów…
Ten Krzyż w naszym kraju chcieli później wyplenić i zniszczyć w naszych umysłach komuniści w okresie słusznie minionym, lecz im większy był ich zapał, tym większy upór ludzi, aby go bronić.

Czy komuś się więc to podoba czy nie, ten niechciany dziś w Sejmie Krzyż stał się nierozerwalnym symbolem 1000 letniej jedności Państwa Polskiego.

Jednocześnie jego obecność nie zabrania nikomu innego światopoglądu. Gwiazda Dawida? Symbol Islamu? Znak Pacyfistów? Czemu nie? Ale jednocześnie, z całym szacunkiem dla tych symboli, niezależnie od tego czy jesteśmy wierzący czy nie – zróbmy retrospekcję i oceńmy:  jaki jest procentowy udział obywateli każdego z tych światopoglądów w budowę silnego, zjednoczonego Państwa Polskiego, a potem zastanówmy się, który z tych symboli może się pokusić o reprezentowanie 1000-letniej historii Polski w równości z Białym Orłem?…

Co się więc stało, że wybrana w demokratyczny sposób grupka posłow-nihilistów tak bezkompromisowo i otwarcie  ma śmiałość wystąpić przeciw Krzyżowi?

Daleko nie trzeba szukać: wystarczy cofnąć się myślą do hucpy organizowanej od ponad roku przed Pałacem Prezydenckim przez jedno z ugrupowań politycznych, które wiarę katolicką od lat wykorzystuje dla swych politycznych potrzeb. To tam prowokatorzy zachowujący się jak brunatne bojówki tej partii szarpali symbol Krzyża! To tam ubliżano kapłanom, którzy chcieli go zabrać do świątyni, policjantom broniącym porządku i urzędnikom Państwa Polskiego.  Krzyż stał się zakładnikiem zaciekłej walki politycznej – został odarty ze świętości przez tych, którzy mieli czelność powoływać się nań!
 
Na szczęście Krzyż dla Polaków ma wagę symbolu. Przetrwa zarówno faryzeuszy jak i jawnych wrogów Kościoła.
Wątpiącym polecam najbardziej wstrząsający pomnik Krzyża jaki widziałem. Stoi on na historycznym Cmentarzu Rakowickim
w Krakowie i nazywa się: „Ofiarom Komunizmu”.
To krzyż, którego z rozpaczliwą i niezłomną wiarą czepiają się liczne, odrąbane ludzkie ręce…


Komentarze:

2011-10-23 22:10:57, Anna

Przeczytałam Pana wpis na blogu i podziwiam jak zwiężle argumentuje Pan to ,co nie daje spać wielu,wielu Polakom!Prawdziwy ratownik!Krótko i na temat!Niech Bóg daje Panu siły na czas kolejnej kadencji w sejmie!Ciesze się że taki człowiek reprezentuje sprawy mojego regionu!!!

zgłoś nadużycie

2011-10-26 00:10:31, Tygrysek

Krzyz nie jest symbolem Polski Krzyz nie rowna sie Polska. Krzyz jest symbolem religijnym jego miejsce jest w swiatyni. Obecnosc krzyza w Sejmie miescu gdzie stanowi sie prawo tego kraju implikuje ze stanowiacy to prawo maja sie kierowac wartosciami ktore niekoniecznie sa bliskie obywatelom. Bo o ile Orlu w koronie bede salutowal zawsze i wszedzie to przed krzyzem klekal nie bede. Czy toznaczy ze nie jestem Polakiem?

zgłoś nadużycie

Odpowiedź na komentarz

Oczywiście, że Polakiem może dumnie nazywać się każdy, kto się nim czuje, pracuje dla dobra tego kraju i gotów jest go w razie potrzeby bronić - więc wyznawana przez niego wiara nie ma tu nic do rzeczy. Zarówno Żyd jak i Muzułmanin a także ateista, mogą oczywiście być dobrymi Polakami. Niemniej, niezaprzeczalny jest historyczny związek chrześcijaństwa z budową i obroną państwowości polskiej, czego żadne inne wyznanie w tej skali o sobie powiedzieć nie może.

2011-10-27 05:33:45, Gość

KrzyZ dla mnie jest czymś ważnym ,osobistym i też nie uważam że powinien tam być.Tojest moja religia i ja go uważam a sa niestety tacy którzy nie uważaja i nie maja dla krzyża szacunku .Mamy w tyle ważnych sraw i zajmowanie sie krzyżem jest teraz nie na miejscu !dzieci glodują,społeczeństwo nie ma na leki ,szpitale nas nie chcą,jesteśmy doknięci bezrobociem znam ten tema z autopsji,jest tyle zła a agent wchozi do sejmu paranoja!

zgłoś nadużycie

Możliwość dodawania komentarzy została już wyłączona.

W tysiącach problemów nękających nasz kraj w czasach kryzysu, postawienie wniosku o likwidację symbolu krzyża z sali Sejmu, jest chyba ostatnim tematem na jakiego rozwiązanie czekają zwykli ludzie. Niemniej skoro został oficjalnie wywołany poprzez, przyznaję, dość egzotyczną partię polityczną, nie jest wykluczone, że trzeba go będzie oficjalnie rozważyć. I nie mieszał bym tu zróżnicowanego światopoglądu mieszkańców tego kraju, bo to tylko skomplikuje zagadnienie. Kontekst historyczny jest tu chyba najbardziej właściwy. Po prostu kwintesencją istnienia państwowości polskiej przez 1000 lat było Chrześcijaństwo we wszelkich jego formach: katolickim, protestanckim czy prawosławnym. I dlatego uważam, że wizerunek krzyża, w tak politycznym miejscu jak polski Parlament, jest mimo wszystko na miejscu.

Pozdrawiam

Piotr van der Coghen

Wróć do bloga